This content is blocked due to privacy reasons, you need to allow the use of cookies.
This content is blocked due to privacy reasons, you need to allow the use of cookies.

Każde zakończenie oznacza zmianę. Rozstanie, rozwód, odejście z pracy, przeprowadzka, zakończenie ważnego projektu czy zmiana dotychczasowego stylu życia mogą wywoływać bardzo różne emocje. Z jednej strony może pojawić się smutek i poczucie straty, z drugiej ulga, ciekawość albo nadzieja.

Nie zawsze jesteśmy jednak gotowi na to, co przychodzi później.

Przez wiele miesięcy lub lat funkcjonujemy w określonym rytmie. Mamy swoje przyzwyczajenia, obowiązki, relacje i plany. Kiedy jeden z tych elementów nagle znika, pojawia się pusta przestrzeń.

No dobrze, co możemy z nią zrobić?

Dlaczego zakończenia są dla nas trudne?

Powodów może być wiele.

Utrata poczucia bezpieczeństwa

Nawet sytuacja, która nie była dla nas dobra, mogła być przewidywalna. Wiedzieliśmy, czego się spodziewać. Nowa rzeczywistość oznacza natomiast niewiadomą.

Przywiązanie do dotychczasowej roli

Przez lata możemy postrzegać siebie jako partnera, pracownika konkretnej firmy, właściciela biznesu czy osobę funkcjonującą w określonym środowisku. Kiedy ta rola się kończy, może pojawić się pytanie: kim jestem teraz?

Przyzwyczajenie

Człowiek naturalnie tworzy schematy, które pomagają mu funkcjonować. Zmiana wymaga zbudowania nowych, a to potrzebuje czasu i energii.

Emocje

Smutek, złość, lęk czy poczucie rozczarowania są naturalną reakcją na zakończenie ważnego etapu. Próba ich natychmiastowego wyeliminowania często nie pomaga.

Niepewność przyszłości

Najtrudniejsze może być właśnie to, że nie wiemy jeszcze, co wydarzy się dalej.

Żyjemy w kulturze, która często oczekuje szybkiego działania. Zakończył się związek? Trzeba iść dalej. Straciłeś pracę? Natychmiast znajdź nową. Projekt się nie udał? Zacznij kolejny.

Tymczasem pomiędzy zakończeniem jednego etapu a rozpoczęciem następnego istnieje przestrzeń, która również jest ważna.

Jak odnaleźć się w nowej sytuacji?

Pozwól sobie zauważyć, co się wydarzyło – nie każda sytuacja wymaga natychmiastowego działania. Czasami trzeba najpierw nazwać stratę i zrozumieć własne emocje.

Oddziel przeszłość od przyszłości – fakt, że coś się zakończyło, nie oznacza, że kolejne doświadczenie będzie wyglądało podobnie.

Sprawdź swoje potrzeby – być może przez długi czas skupiałeś się przede wszystkim na innych osobach, obowiązkach lub oczekiwaniach. Zmiana może być okazją do ponownego zadania sobie pytania: czego ja właściwie chcę?

Zbuduj nową codzienność – regularne aktywności, spotkania, ruch czy nowe obowiązki pomagają odzyskać poczucie stabilności.

Nie podejmuj wszystkich decyzji jednocześnie – w okresie dużej zmiany nie musisz znać odpowiedzi na pytanie, jak będzie wyglądało Twoje życie za pięć lat.

Czasem wystarczy wiedzieć, jaki będzie kolejny krok.

A jeśli zakończenie jest początkiem?

Z perspektywy czasu wiele osób zauważa, że niektóre z najważniejszych zmian zaczynały się od momentów, których początkowo wcale nie odbierały pozytywnie.

Utrata pracy może skłonić do zmiany zawodu. Rozstanie może prowadzić do lepszego poznania własnych potrzeb. Przeprowadzka może otworzyć przestrzeń na nowe relacje. Kryzys może zmusić nas do zatrzymania się i podjęcia decyzji, którą odkładaliśmy przez lata.

Nie oznacza to oczywiście, że każda zmiana będzie łatwa.

Nowy początek często wygląda mniej spektakularnie, niż sobie wyobrażamy. Nie musi oznaczać nagłej rewolucji. Czasami zaczyna się od jednej rozmowy, małej decyzji albo pierwszego dnia, w którym zauważamy, że zaczynamy czuć się trochę inaczej.

Każdy etap naszego życia kiedyś się kończy. Nie mamy pełnego wpływu na to, kiedy i w jaki sposób się to wydarzy. Mamy jednak wpływ na to, co zrobimy później.

Nowy rozdział nie musi być powrotem do tego, co było wcześniej. Może być okazją do stworzenia czegoś zupełnie nowego – bardziej świadomie i bardziej w zgodzie ze sobą.

Write a comment

Ta strona używa ciasteczek. Musimy Cię o tym poinformować.